|
Michał
Chilczuk
50 lat kształcenia studentów zagranicznych w Polsce
Historia kształcenia studentów zagranicznych w szkołach wyższych sięga czasów powstania pierwszych uniwersytetów w Europie, do których zalicza się także, założony w roku 1364 w Krakowie Uniwersytet Jagielloński. Słynny na początku XVI w. z wysokiego poziomu nauczania astronomii, matematyki i geografii ściągał żądną wiedzy młodzież z całej Europy, zwłaszcza z Węgier i Niemiec. W okresie pomiędzy I i II wojną
światową na polskich uczelniach kształciło się wielu studentów zagranicznych
nie tylko na studiach indywidualnych, lecz również jako stypendyści rządu
polskiego.
Konieczność stworzenia odpowiednich warunków do nauki języka polskiego spowodowała, że już w roku 1952 na Uniwersytecie Łódzkim uruchomiono specjalny kurs, przekształcony w 1958 r. w Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców, które istnieje do dziś. Na początku lat 50. pierwszymi studentami
zagranicznymi przybyłymi do Polski była dziesięcioosobowa grupa Chińczyków,
w której znalazł się m.in. późniejszy ambasador Chin w Polsce - Liu Yanshun,
oraz Wietnamczycy, m.in. obecny prof. Nguyen The Ba - dziekan Wydziału
Architektury w Hanoi, dyrektor generalny portu Saigon - Tran Van On, studenci
z Bułgarii, Czechosłowacji, Węgier, Rumunii, NRD, a nieco później z Albanii
i Jugosławii. Z Francji przybyła pierwsza grupa wychowanków polskiego liceum
w Paryżu. Liczba studentów zagranicznych z roku na rok rosła i w 1960 r.
wynosiła już 740 osób, z czego 21% pochodziło z Grecji, a 22% z Korei Północnej.
Z Afryki przybyli studenci z Sudanu, zaś z Azji z Iraku, Indonezji, Syrii,
Wietnamu i Mongolii. Ogólna liczba krajów, z których pochodzili studenci,
wzrosła do 18.
W następnym dziesięcioleciu (1961 - 1970) liczba studentów zagranicznych na polskich uczelniach wzrosła do 2576, a liczba krajów, z których przyjechali, wynosiła 38. Z krajów europejskich doszedł ZSRR, z którego w 1970 r. studiowało 103 studentów, stanowiących niecałe 4% ogólnej liczby studentów zagranicznych. Z kontynentu afrykańskiego dołączyli studenci takich krajów, jak: Etiopia, Ghana, Gwinea, Nigeria, Kenia, Mozambik, Tunezja i Zair. Najliczniejsze grupy studentów, liczące ponad 50 osób, pochodziły z Etiopii i Ghany, zaś grupy ponad stuosobowe z Nigerii i Sudanu. Z nowych krajów azjatyckich zaczęli przyjeżdżać studenci z Jordanii, Jemenu, Laosu i Libanu. Najliczniejszą i w ogóle największą w owym czasie grupę studentów zagranicznych stanowili Wietnamczycy, których liczba w 1970 r. wynosiła 725 osób, tj. ponad 28% ogólnej liczby studentów spoza Polski. Nadal ponad 100 osób przyjeżdżało z Syrii, 50 osób przysyłał Irak i 30 osób Indonezja. Natomiast w wyniku wojny koreańskiej w 1962 r. studiowało już tylko 2 studentów z Korei Północnej, zaś chińska reprezentacja z pięćdziesięcioosobowej grupy stopniała do pięcio- w 1970 r. Z kontynentu amerykańskiego po zwycięstwie wojsk Fidela Castro zaczęli przyjeżdżać studenci z Kuby, których średnia roczna liczba wynosiła ok. 50 osób. W kolejnym dziesięcioleciu (1971 - 1980) liczba studentów zagranicznych wzrosła do blisko 3000 (2913), tj. o 11%, zaś liczba państw przysyłających pozostała bez zmian, tj.38. Z państw europejskich nadal dominowały
ponad stuosobowe grupy z takich krajów, jak: Bułgaria, Czechosłowacja,
NRD, Węgry i ZSRR. Natomiast niegdyś liczna grupa studiującej młodzieży
z Grecji z ponad 150 osób w 1971 r. spadła do 2, aby po pięciu latach znów
stopniowo rosnąć do 77 w 1980 r.
Konsekwencją ogłoszonej w Chinach "rewolucji kulturalnej" był spadek liczby studentów chińskich - w 1978 r. nie było już ani jednego studenta z tego kraju. Natomiast w 1980 r. przyjechali studiować studenci z Indii i Bangladeszu. W ww. dekadzie najliczniejszą grupę stanowili Wietnamczycy. W roku 1971 było ich 819, co stanowiło 30% ogółu studentów zagranicznych. Natomiast po blisko 20 latach, w 1975 r. zaprzestali przyjeżdżać do Polski na studia studenci z Indonezji, którzy niegdyś przybywali w grupach dwudziesto-, czterdziestoosobowych. W roku 1980 przyjeżdżają do Polski studiować studenci z obu Ameryk: Kanady, USA, Boliwii, Brazylii, Ekwadoru, Kolumbii, Peru i Kostaryki. Pomimo iż pierwsza połowa kolejnego dziesięciolecia przypada w Polsce na okres stanu wojennego i liczba państw, z których przyjeżdżali studenci spadła o blisko połowę (do 18 w 1983 r.), to liczba studentów spadła tylko o 140 osób. W roku 1990 liczebność studentów zagranicznych wzrosła o 46%, tj. do 4259, zaś liczba państw, z których pochodzili, wynosiła 37. W pierwszej połowie tego okresu, tj. w latach 1980 - 1984 r. całkowicie wstrzymali się od studiów na polskich uczelniach studenci z Niemieckiej Republiki Demokratycznej, których liczba zwykle sięgała średnio 300 osób. Powrócili na studia dopiero w 1985 r., ale w zmniejszonych, poniżej stuosobowych grupach rocznie. Z krajów afrykańskich duże grupy studentów przysyłali nadal: Etiopia (40 - 90), Nigeria (90 - 180), Sudan (13 - 76), Tunezja (40- 57) oraz Algieria (40 - 60). Z kontynentu azjatyckiego w omawianym okresie pierwsze miejsce objął Irak, przysyłając na studia do Polski od 1981 r. grupy powyżej trzystuosobowe, a od 1983 r. nawet ponad sześćsetosobowe (np. w 1984 r. aż 23% ogółu studentów zagranicznych zajmowali właśnie Irakijczycy).Również Syria od 1981 r. przysyłała ponad stu-, a od 1985 r. dwustu- i od 1987 r. ponad trzystuosobowe grupy studentów. Do krajów, które również stopniowo zwiększały liczbę studentów w tym okresie należały: Jemen (do 350 rocznie), Jordania (do ponad 100), Liban (ponad 50) i od 1988 r. znów Bangladesz (rocznie grupy ponad dwudziestoosobowe), Indie (ok. piędziesięcioosobowe) i Laos (ok. dwudziestoosobowe grupy rocznie). Natomiast Wietnam w tych latach stopniowo zmniejszał liczebność swoich studentów - od ponad 100 do 85 osób w 1990 r. Również Mongolia zmniejszała swoje grupy od 65 do 20. Z początkiem lat osiemdziesiątych, tj. czasem stanu wojennego, studenci z krajów obu Ameryk, poza Kubą, wstrzymali swój przyjazd na studia do Polski. Jednak już w 1985 r. znów pojawili się na polskich uczelniach studenci z Kanady, USA (107 osób), Boliwii, Brazylii, Kolumbii, Peru i Kostaryki. W ostatniej dekadzie ubiegłego wieku, tj. 1991 - 2000, liczba studiującej młodzieży z zagranicy wzrosła do 6563 osób, tj. o 2304 (35%), zaś liczba państw, z których przybyli studiować, aż siedmiokrotnie, tj. do 127 w 1997 roku. Na tak zasadnicze zmiany w kształceniu studentów zagranicznych w Polsce w tym okresie wpłynęło szereg czynników, a m.in.:
Studenci zagraniczni polskiego pochodzenia Kształcenie studentów zagranicznych polskiego pochodzenia na polskich wyższych uczelniach w sposób centralnie planowany i finansowany przez wszystkie polskie rządy po drugiej wojnie światowej stanowi polską specyfikę. Przydzielanie przez państwo specjalnych stypendiów dla studentów zagranicznych polskiego pochodzenia datuje się od początku lat 60. i było związane z dążeniem ówczesnych władz do rozwijania przyjaznych stosunków z Polonią. (kliknij w obrazek mapy, aby załadować jej dokładną i czytelną wersję w formacie DOC) (kliknij w obrazek mapy, aby załadować jej dokładną i czytelną wersję w formacie DOC) (kliknij w obrazek mapy, aby załadować jej dokładną i czytelną wersję w formacie DOC) Udział studentów zagranicznych polskiego pochodzenia w stosunku do ogółu zagranicznych studentów stopniowo wzrastał i w ciągu 30 lat wzrósł z 2,8% w 1963 r. do 17,1% w 1990 r., tj. średnio rósł rocznie o niecały 1%. Przyjeżdżali przede wszystkim studenci z byłych krajów obozu socjalistycznego, a zwłaszcza z Czechosłowacji, Bułgarii i Węgier, ponadto z Francji, Federalnej Republiki Niemiec, a nawet z dalekiej Brazylii i USA. Po przemianach ustrojowych w Polsce, jakie zaszły po 1990 r. wskaźnik studentów zagranicznych polskiego pochodzenia zaczął gwałtownie wzrastać, aby w 2000 r. osiągnąć 55,1% w stosunku do ogółu studentów zagranicznych. Między innymi w związku z tym Ministerstwo Edukacji Narodowej przemianowało istniejące Biuro Kształcenia Zagranicznego na Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej, które corocznie opracowuje projekt rządowego programu stypendialnego. Następnie pracownicy Biura wraz z pracownikami Studiów Języka Polskiego dla Cudzoziemców wyjeżdżają do różnych krajów, zwłaszcza na Ukrainę, Białoruś, Litwę, do Czech, Kazachstanu w celu przeprowadzenia rekrutacji. Ustalaniem statusu polskiego pochodzenia kandydatów zajmują się polskie placówki konsularno-dyplomatyczne w oparciu o dostarczane im różne dokumenty, relacje postronnych osób, korespondencję rodzinną, a nawet fotografie z nagrobków, co ma potwierdzać polskie korzenie kandydata. W wyniku polityki stypendialnej rządu obecnie na polskich uczelniach ponad połowa ogólnej liczby studentów zagranicznych to studenci polskiego pochodzenia lub obywatele polscy do nich zaliczani (np. studenci o podwójnym obywatelstwie). W roku 2000 na polskich uczelniach studiowało 3618 takich studentów. W ciągu ostatnich 10 lat odnotowano ponad pięciokrotny wzrost liczby państw, z których oni pochodzą, tj. z 14 w 1990 r. do 77 w 2000 r. Nastąpiło też ich silne rozwarstwienie. Na pięciu polskich sąsiadów: Ukrainę (769 studentów), Białoruś (735), Litwę (576), Czechy (203) i Rosję (135) przypada aż 66,8% (tj. 2418 studentów) ogólnej liczby studentów polskiego pochodzenia. Kolejne wysokie miejsce ze wskaźnikiem blisko 10% zajmuje Kazachstan (359 studentów). Dalszą grupę stanowi 7 państw, których wskaźniki mieszczą się w przedziale od 1 do 2%. Są to: Niemcy, Bułgaria, USA, Kanada, Węgry, Szwecja i Łotwa. Wskaźniki pozostałych 64 państw są poniżej 1% udziału w ogólnej liczbie studentów polskiego pochodzenia. Na niektórych znanych polskich uczelniach, jak: Uniwersytet Warszawski, wskaźnik studentów zagranicznych polskiego pochodzenia osiąga już ponad 62%, a w Szkole Głównej Handlowej ponad 50% ogółu studentów zagranicznych. Kierunki i warunki studiów Studenci zagraniczni najchętniej wybierają w Polsce studia na uniwersytetach (47,8%), głównie: Warszawskim, Jagiellońskim, Lubelskim i Łódzkim, akademiach medycznych (35,5%) w Warszawie, Wrocławiu, Białymstoku, Katowicach i Poznaniu oraz w wyższych szkołach technicznych (ok.10%) na politechnikach: Warszawskiej, Wrocławskiej i Krakowskiej. Biorąc pod uwagę kierunki studiów, pierwsze miejsce zawsze zajmowała grupa medyczna (22%), następne biznesu i administracji (18%) oraz grupa humanistyczna (12%). W ostatnich latach daje się odnotować duży spadek zainteresowania studiami inżyniersko-technicznymi oraz wzrost zainteresowania kierunkami teologicznymi, pedagogicznymi i kształceniem nauczycieli, co znajduje odbicie w ukierunkowanych stypendiach rządowych dla studentów zagranicznych polskiego pochodzenia. Ciekawie przedstawia się wybór kierunku studiów w zależności od kraju stałego pobytu. I tak np. ok. 70% studentów z USA i Kanady oraz 56% z Niemiec wybiera studia medyczne. Nauki medyczne pragną studiować w Polsce również studenci z takich krajów, jak: Grecja, Nigeria, Norwegia, Sudan, Syria czy Szwecja. Zupełnie inne wnioski przynosi obserwacja studentów z takich krajów, jak: Białoruś, Ukraina, Litwa czy Kazachstan, którzy najczęściej wybierają kierunki uniwersytecko-pedagogiczne (od 52% do 70%), zaś studia medyczne cieszą się zainteresowaniem od 6 do 14% studentów. Obecnie na świecie kształcenie studentów zagranicznych jest traktowane jako "rynek usług edukacyjnych". Do 1990 r. resort szkolnictwa wyższego prowadził statystykę nie tylko wydatków na rzecz studiów młodzieży zagranicznej, lecz również i przychody uzyskiwane z odpłatności dewizowej za studia na wyższych uczelniach. Na przykład w 1985 r. przychody z tego tytułu wyniosły 4 mln dolarów USA. Obecnie resort edukacji narodowej prowadzi tylko wydatki z tytułu stypendiów rządowych, działalności dydaktycznej i administracyjnej, które wynoszą rocznie średnio ok. 10 mln dolarów USD, w tym na stypendia rządowe ok. 6 mln. Odpłatność dewizowa za studia wpływa bezpośrednio do kas uczelni. Na szczeblu centralnym ani resort edukacji czy, ani GUS nie prowadzą ewidencji przychodów dla budżetu państwa z tego tytułu. Może to świadczyć o braku zainteresowania państwa rynkiem usług edukacyjnych dla zagranicy. Analiza warunków studiów wykazuje, że w 2000 r. blisko 2000 studentów polskiego pochodzenia, tj. ponad 60%, korzystała z pełnego rządowego utrzymania i kształcenia, tj. stypendiów, z czego ponad 76% stanowili studenci z krajów europejskich. Studenci polskiego pochodzenia z takich krajów, jak: Kazachstan, Łotwa, Mołdawia czy Uzbekistan korzystali w blisko 100% z pełnego stypendium Rządu RP. Również studenci polskiego pochodzenia z Białorusi, Brazylii, Bułgarii, Czech, Rumunii, Ukrainy i Węgier korzystali (od 54 do 80%) z pełnego stypendium rządowego. Pozostali studenci polskiego pochodzenia mieli trzydziestoprocentowe zniżki. W roku 2000 tylko 397 studentów niepolskiego pochodzenia, tj. niecałe 30% ogólnej ich liczby, odbywało studia na polskich uczelniach na warunkach pełnopłatnych, około 19% studiowało na warunkach stypendialnych, zaś pozostałe 51% było bez świadczeń stypendialnych, tzn. zwolnionych z opłat za studia. Absolwenci Według danych Głównego Urzędu Statystycznego i Ministerstwa Edukacji Narodowej dyplomy ukończenia polskich szkół wyższych otrzymało dotychczas 15 776 studentów zagranicznych. Liczba ta jest poważnie zaniżona. Nie uwzględnia ona bowiem uzyskanych przez zagranicznych studentów dyplomów:
(kliknij w obrazek mapy, aby załadować jej dokładną i czytelną wersję w formacie DOC) Na mapie nr 4 uwidoczniono 135 państw, z których studenci uzyskali dyplomy polskich szkół wyższych, oraz liczbę studentów pokazaną za pomocą diagramu. Ponadto w tabeli nr 1 podano liczbę absolwentów, uszeregowaną wg kontynentów, w dziesięcioletnich przekrojach czasowych oraz liczby państw, z których pochodzili. Niestety, ogólna liczba absolwentów zagranicznych podana w tabeli nie jest zgodna z danymi GUS i jest niższa o 1992 osoby. Spowodowane to jest tym, iż GUS w swych rocznych publikacjach nie dla wszystkich lat podawał dokładny podział wg państw. Dla niektórych lat ograniczał się do podania danych tylko dla niektórych państw, zaś pozostałą różnicę wpisywał w rubryce "inne państwa". Tabela 1
Legenda: I - liczba
absolwentów; II - liczba państw
Z przedstawionej tabeli wynika, że
najwięcej absolwentów wywodzi się z Europy (ok. 40%) i przypada głównie
na ostatnie dziesięciolecie pomimo dużego załamania, jakie nastąpiło w
latach 1981-1990, spowodowanego stanem wojennym i odwołaniem przez niektóre
państwa swoich studentów z polskich uczelni.
Drugie miejsce zajmuje Azja ze wskaźnikiem ok. 35%, trzecie - Afryka (ok.18%), następne miejsca zajmują obie Ameryki i Australia. Z analizy geograficznej absolwentów zagranicznych polskich uczelni z punktu widzenia krajów ich pochodzenia wynika, że w pierwszym powojennym okresie absolwenci pochodzili głównie z 10 państw Europy i Azji. W następnym dziesięcioleciu już z 21 państw, w tym również z Afryki. Liczba państw, z których wywodzą się absolwenci, stale wzrastała, dochodząc ostatecznie do 135 w 2000 r. Pod względem ilości uzyskanych dyplomów pierwsze miejsce zajmują kraje azjatyckie: Wietnam - 1223, Irak - 872, Syria - 778, Jemen - 290 i Jordania - 188, oraz afrykańskie: Nigeria - 423, Sudan - 311, Etiopia - 128, Tunezja - 125, i Ghana - 116. W ostatnim dziesięcioleciu dość pokaźnie wzrosła liczba absolwentów polskiego pochodzenia zwłaszcza z państw, które uzyskały niepodległość po rozpadzie ZSRR, takich jak: Litwa - 681, Ukraina - 591, Białoruś - 500 czy Kazachstan w Azji. Absolwenci zagraniczni z dyplomami polskich uczelni i instytutów Polskiej Akademii Nauk, rozsiani w 135 krajach na wszystkich kontynentach świata, po powrocie do swych ojczystych krajów włączali się do ich rozwoju gospodarczego, naukowo - kulturalnego czy społeczno - politycznego, pełniąc nieraz wysokie, zaszczytne stanowiska. Warto przy okazji wspomnieć przynajmniej kilka ich nazwisk. Na przykład absolwent Uniwersytetu Warszawskiego - Alpha Oumane Konare jest obecnym prezydentem Mali, ministrami są m. in.: absolwent SGPi S - Nassoro Wamchilowa Malocho w Tanzanii, absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie dr Libertine Ammathila w Namibii czy Dang Khoi Nguyen w Wietnamie. Zaszczytne funkcje pełnią wychowankowie polskich uczelni również w parlamentach jako deputowani czy przewodniczący różnych komisji parlamentarnych, zwłaszcza kulturalno - naukowych, ochrony środowiska czy spraw socjalnych, np. w Laosie i Wietnamie. Wielu absolwentów polskich uczelni pełniło lub nadal pełni funkcje ambasadorów swych państw w różnych krajach, w tym w Polsce, wystarczy wymienić: Albanię, Chile, Chiny, Kubę, Palestynę czy Wietnam. Dziesiątki absolwentów polskich uczelni po powrocie do swych krajów poświęciło się nauce. Dziś, jako profesorowie w kilkudziesięciu krajach pełnią funkcje rektorów, dziekanów, kierowników katedr czy instytutów naukowo-badawczych. Wielu z nich poświęciło się tłumaczeniom polskiej literatury na swój język ojczysty, w tym chiński i wietnamski. Warto też odnotować zajmowane przez absolwentów wykształconych w Polsce liczne ważne stanowiska w gospodarce swych krajów, m. in. dyrektorów banków, zjednoczeń czy przedsiębiorstw przemysłowych itp. Absolwenci zagraniczni polskich uczelni powołują w swych krajach koła, kluby i stowarzyszenia, których zadaniem jest m. in. utrzymywanie kontaktów z Polską, swymi macierzystymi uczelniami oraz towarzyskich więzi między sobą. Obecnie takie instytucje działają w 30 krajach świata w Europie, Azji, Afryce i obu Amerykach (zob. adresy w "Kontakcie" nr 3-4, r.6). Kontakty z zagranicznymi absolwentami polskich szkół wyższych Niestety, polskie uczelnie jeszcze nie mają tradycji w utrzymywaniu kontaktów ze swymi zagranicznymi wychowankami, jak to ma miejsce w uczelniach państw Unii Europejskiej. Na przykład Uniwersytet Oxfordzki systematycznie i bezpłatnie przesyła swoim wychowankom zagranicznym periodyk "Oxford Today". Brak w przeszłości odpowiedniej polityki w tym zakresie doprowadził do ograniczenia, a nawet do zerwania łączności z absolwentami. Miało to poważny wpływ na utratę ich sprawności językowej nabytej w okresie studiów, osłabione zostały związki emocjonalne z Polską i środowiskiem, w którym studiowali, gdzie spędzali swoje najpiękniejsze lata młodości. Znikoma była wiedza o ich działalności w różnych dziedzinach życia naukowego, kulturalnego, technicznego, gospodarczego czy społeczno-politycznego po ich powrocie do ojczyzny lub w nowych miejscach ich zamieszkania. Dopiero po 38 latach kształcenia studentów zagranicznych po drugiej wojnie światowej w Polsce Ministerstwo Edukacji Narodowej w ścisłej współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych powołało w 1987 r. przy Uniwersytecie Łódzkim Ośrodek Łączności z Cudzoziemcami Absolwentami Polskich Szkół Wyższych. Zadania, jakie postawił resort edukacji Ośrodkowi Łączności, są dość znaczne, począwszy od "inspirowania" i "utrzymywania" (cytat ze Statutu Ośrodka Łączności) stałej łączności z wyższymi uczelniami w kraju kształcącymi studentów zagranicznych do utrzymywania stałych kontaktów z zagranicznymi Klubami i Stowarzyszeniami absolwentów polskich uczelni. Należy do nich też inicjowanie sympozjów i konferencji naukowych, a nawet pośredniczenie w rekrutacji kandydatów na studia podyplomowe i doktoranckie. Drugi olbrzymi blok zadań postawionych Ośrodkowi Łączności dotyczy spraw badawczych w zakresie różnych analiz i informacji potrzebnych dla resortu edukacji, wreszcie - zadaniem Ośrodka Łączności jest prowadzenie "Banku danych" zagranicznych absolwentów polskich uczelni. Zmiany, jakie zaszły w Polsce po 1990 r. poważnie osłabiły finansowe możliwości Ośrodka Łączności w realizacji postawionych przed nim zadań, z kolei polskie uczelnie nie wypracowały dotychczas tradycji utrzymywania stałych kontaktów ze swymi wychowankami, jak to ma miejsce w innych krajach. Mimo trudnej sytuacji w latach 1994 i 1996 udało się Ośrodkowi Łączności zorganizować w Polsce dwa Światowe Zjazdy absolwentów zagranicznych polskich uczelni, na które przybyli uczestnicy z ponad 60 krajów świata ze wszystkich kontynentów, oraz powołać w 1994 r. kwartalnik "KONTAKT", który stanowi stały instrument łączący absolwentów zagranicznych z Polską. Z inicjatywy Międzyuczelnianej Rady Ośrodka Łączności z Absolwentami Cudzoziemcami Polskich Szkół Wyższych powołano w 1997 r. Fundację: Edukacja Polska dla Cudzoziemców "Copernicus", której zadaniem jest m. in. wspieranie Ośrodka Łączności w realizacji jego statutowych zadań, zwłaszcza w wydawaniu kwartalnika "KONTAKT", oraz promocji polskich uczelni za granicą. W ostatnich dwóch latach Fundacja "Copernicus" opublikowała po raz drugi Informator "Polskie Szkoły Wyższe" dla kandydatów na studia wyższe w języku polskim i angielskim. Od 2000 r. zarówno "KONTAKT", jak i Informator "Polskie Szkoły Wyższe" są wspierane przez Departament Polityki Kulturalno-Naukowej MSZ i rozprowadzane za granicą przez polskie placówki konsularno-dyplomatyczne, co należy odnotować z uznaniem. Wspomniany Departament od 2001r.włączył się również z pomocą Fundacji "Copernicus" i Ośrodkowi Łączności w ich pracach nad kompletowaniem bazy danych o zagranicznych absolwentach polskich uczelni. Na łamach wspomnianego już kwartalnika "KONTAKT" wypowiadali się obaj prezydenci Rzeczypospolitej Polskiej - Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, Marszałek Senatu, ministrowie spraw zagranicznych: Andrzej Olechowski i Władysław Bartoszewski, ministrowie resortów, którym podlegają wyższe uczelnie, tj. edukacji narodowej, zdrowia oraz kultury i sztuki, liczni ministrowie kierujący resortami gospodarczymi oraz przedstawiciele nauki polskiej, w tym rektorzy uczelni, na których kształcą się studenci zagraniczni, m. in. znany w świecie kardiochirurg, rektor Śląskiej Akademii Medycznej - prof. Zbigniewa Religa, wiceprezes i Sekretarz Naukowy Polskiej Akademii Nauk. Ze strony zagranicznych absolwentów polskich uczelni wypowiadali się w "KONTAKCIE" m. in. prezydent Mali - Alpha Oumane Konare, ministrowie: Tanzanii -Nassoro Wachilowa Malocho, Namibii - dr Libertine Ammathila, ambasadorzy reprezentujący swoje kraje w Polsce z: Albanii, Chile, Chin, Wietnamu, liczni profesorowie, ludzie kultury, żeby wymienić tylko światowej sławy chińskiego pianistę Fou T'Songa oraz pierwszego stypendystę przedwojennego rządu polskiego prof. Fang Fusena z Chin. O życiu absolwentów zrzeszonych w Klubach czy Stowarzyszeniach zamieszczono dotychczas na łamach "KONTAKTU" informacje z ponad 20 państw świata. Wiele z polskich uczelni korzystało z łamów tegoż kwartalnika w celach promocji swoich ofert edukacyjnych. Redakcja "KONTAKTU" do niektórych numerów dołączała w formie tzw. dodatków zbiory dokumentów i aktów prawnych, dotyczących warunków i trybu przyjmowania studentów zagranicznych na studia w Polsce, osobne wkładki dotyczące kształcenia medycznego i artystycznego. Należy żywić nadzieję, że w następnym
pięćdziesięcioleciu liczba studentów zagranicznych studiujących w polskich
uczelniach i liczba krajów z których pochodzą będzie nadal rosła.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||